poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 1

"A Ty pewnie jesteś kuzynką Piszcza"

Jak tylko dziewczyny z Lewym weszły do domu podbiegła do nich mała Sara ciesząc się, że jej ulubione ciocie ciocie już przyjechały. Zaraz za nią do korytarza weszli Łukasz i Ewa. Przywitali się i pan domu pokazał im ich pokoje, kazał się rozpakować i zejść na dół na obiad. Kobiety szybko się rozpakowały i zeszły na dół. Podczas obiadu Łuki powiedział:

-No to moje małe wiedźmy powiedzcie jak tam w Polsce.
-No jakoś leci. Dużo się zmieniłood Waszego wyjazdu.- Oznajmiła Magda.
-Aha. A jak tam studia?- zapytała Ewa.
-Ukończyłyśmy je na najlepszych wynikach- uśmiechnęła się Maja.- Madzia musi jeszcze chodzić na uczelnię. Tu w Dortmundzie już załatwiłyśmy.
-Łukaszku!- krzyknęła przyjaciółka Piszczka.
-Co mała?
-Mamy coś dla Ciebie i dziewczyn- Wykrzyknęły dwie Polki, a obrońca BVB i jego rodzinka spojrzeli na nie jak na jakieś wariatki.
-Cio dla nas macie?- tym razem zapytała Sara
-Przy kolacji damy Wam prezenty, bo teraz byśmy chciały się odświeżyć i lepiej poznać okolicę. Łuki... Ty nas oprowadzasz.- powiedziała panna Matuszczyk, a Majka pokiwała głową potwierdzając słowa przyjaciółki.
Pół godziny później Ewa chciała robić coś do picia, ale zabrakło jej kawy. więc poprosiła 21-latkę, aby ta poszła do sąsiada po nią. Dziewczyna nie wiedząc kto jej otworzy poszła. Zapukała, po chwili drzwi się otworzyły, a w nich stał...
-Ma... Marco Reus?- zapytała jąkając się.
-Tak. A Ty pewnie jesteś kuzynką Piszcza. Dużo o Tobie opowiadał. Maja, tak?
-Tak. Masz może pożyczyć trochę kawy ? Ewie się skończyła, a Łuki nie chce iść do sklepu, bo gada z naszą przyjaciółką.
-Jasne. Wejdź- piłkarz wziął od dziewczyny pojemnik i wszedł z nią do kuchni. Po krótkiej rozmowie i pożyczeniu kawy młoda dziewczyna poszła do domu. Podała kawę żone kuzyna, skłamała że źle się czuje i poszła do swojego pokoju. Położyła się na łóżku i myślała o spotkaniu Marco. Nie zauważyła o której zasnęła. Obudziła ją Magda, która weszła do jej pokoju. Dziewczyna zauważyła, że coś jest nie tak. Kiedy Maja opowiadała jej co się wydarzyło ktoś zapukał do drzwi. Był to...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz